Uprawiam żywność i mam sklep ekologiczny

Rolnictwo jest u mnie rodzinna tradycją. Zarówno moi dziadkowie, jak i rodzice zajmowali się uprawianiem roślin, więc i ja się tym zajmuję, kiedy zdecydowali się odejść na zasłużona emeryturę i ja przejęłam gospodarkę to chciałam, żeby nasz biznes się rozrósł.

Dofinansowanie na sklep ekologiczny

sklep ekologicznyNie chciałam stać w miejscu. Moi rodzice kupili nowe maszyny i dokupili kilka hektarów ziemi. Ja również chciałam zająć się modernizacją przedsięwzięcia. Zdecydowałam się jednak, że żywność ekologiczna to trafiony pomysł. Wiele osób zaczyna kupować taką żywność, ponieważ może jest i droższa, ale jest przy tym lepsza. Na moim polu nigdy nie stosowałam żadnych sztucznych nawozów, więc byłam do przodu w porównaniu z konkurencją. Dodatkowo, można było dostać dofinansowania dla osób, które zdecydują się mieć taki sklep ekologiczny. Można było dostać naprawdę dużo pieniędzy zarówno na zakup ziemi, nasion jak i nowoczesnych maszyn. Ja postawiłam na powiększenie swojego terenu, jak również na zakup sadzonek roślin, którychś do tej pory nie miała. Przydała mi się babka płesznik i babka jajowata, ponieważ z ich nasion robi się błonnik witalny. To bardzo popularny produkt obecnie, więc warto było w niego zainwestować. Teraz moje pole jest o wiele większe, mam więcej roślin do zaoferowania, i każda hurtownia ekologiczna w regionie chce brać ode mnie plony, bo wie, że zawsze będą świeże i dobre.

Bardzo mi się taka sytuacja podoba. Nadal mogę prowadzić gospodarstwo, ale na sposób nowoczesny, zarabiać na tym i dalej się rozwijać. Postawienie na żywność ekologiczną było naprawę dobrym pomysłem. Drugi raz na pewno podjęłabym tę samą decyzję.