Kolega dużo mówił, a mało wiedział o domowej elektrowni wiatrowej

Pewnego dnia, kiedy spotkaliśmy się z moim chłopakiem z grupą swoich znajomych, jak zwykle było bardzo dużo tematów do rozmowy. Jest między nami kolega, który na każdy temat ma najwięcej do powiedzenia.

Domowa elektrownia wiatrowa to ciekawe rozwiązanie

domowa elektrownia wiatrowaZaczął opowiadać o tym, jaka to świetna praca czeka na niego. Miało to być przedstawicielstwo handlowe w jednej z firm energetycznych. Każdy z nas wiedział jak ta praca tak naprawdę będzie wyglądała, ale wysłuchaliśmy i zachwycaliśmy się. Wiemy z doświadczenia, że z nim nie warto zaczynać dyskusji. Nawiązując do tematyki swojej rzekomej przyszłej pracy, opowiadał o dobrym według niego rozwiązaniu na tańszy prąd. Rozwiązaniem tym była domowa elektrownia wiatrowa. Słuchaliśmy z zaciekawieniem, jak przedstawia same zalety takiej inwestycji. Mój chłopak jednak nie wytrzymał jego gadania, jest w nowy w towarzystwie, więc stwierdził, że może jednak warto podyskutować. Zapytał go czy wie co to są i jak działają instalacje fotowoltaiczne. O dziwno zawsze wiele gadający kolega, nic przez dłuższą chwilę nie odpowiedział. Zaczęliśmy się śmiać w duchu. Chcąc wybrnąć z twarzą z sytuacji coś na szybko wymyślił, choć było wiadome, że nie ma o tym naprawdę pojęcia. Przybiliśmy wszyscy razem piątkę Jankowi, za to, że znalazł temat do uciszenia przemądrzałego kolegi. Ambicja Karola nie pozwalała mu jednak zakończyć tematu i nadal brnął w te bzdury które wygadywał.

Tak o to, nasze popołudnie stało się naprawdę całkiem miłe, czego przyczyną były systemy fotowoltaiczne. Resztę dnia spędziliśmy w naprawdę dobrych nastrojach, aż żal nam było się rozstawać, kiedy zrobiło się już późno.