Kosmetyki do golenia zarostu

Nie przepadałem za brodą. Od zawsze byłem uczony, że są to infantylne łapacze okruchów które są w modzie osób leniwych i zaniedbanych. Dlatego moja twarz była zawsze gładko ogolona i bez śladów zarostu. Czasami przez to zmuszony byłem do golenia się dwa razy dziennie, jednak pod względem czasu nigdy nie miałem z tym kłopotu. Gorzej było jednak z kosmetykami…

Zarost i jego codzienne golenie

męskie kosmetyki do goleniaZnalezienie dobrych kosmetyków do golenia zwykle graniczyło z cudem. Niedrogie maszynki i pianki zwykle robiły mi z twarzy sieczkę, a nie mogłem się pokazać na oficjalnym spotkaniu wyglądając jakbym stoczył walkę z kotem. Dlatego zwykle męskie kosmetyki do golenia kupowałem w internecie. Tam mogłem zawsze znaleźć to, czego potrzebowałem – wysokiej jakości pianki do golenia, cudownie pachnące i odświeżające płyny po goleniu oraz najlepsze maszynki, którymi zaciąć mogła się jedynie osoba naprawdę utalentowana. Z takim zestawem mogłem się golić o każdej porze dnia lub nocy i zawsze wyglądać świeżo. Dopiero później dowiedziałem się, że podobnych kosmetyków do golenia używają profesjonalni fryzjerzy i barberzy czy to w swoich salonach, czy to w domowym zaciszu. Pewnego razu pomogłem nawet koledze z pracy w tym temacie. Darek – bo tak się nazywał – miał długą, bardzo widoczną czerwoną kreskę po zacięciu na policzku. Oczywiście winowajcą była tępa maszynka złej jakości i kiepski żel do golenia. Od razu wręczyłem mu jedną z moich zapasowych maszynek, które zawsze miałem przy sobie i dałem namiar na sklep, w którym się zaopatruję.

Po kilku dniach Darek zgłosił się do mnie z wielką tabliczką czekolady i podziękowaniem – ponoć nigdy w życiu nie goliło mu się tak dobrze. Na twarzy również nie było widać żadnych zacięć ani czerwonych punktów, tak samo jak i zarostu. Powiedziałem tylko, że nie trzeba zapuszczać brody by nie zaciąć się przy goleniu – wystarczą dobre narzędzia i odpowiednie kosmetyki!